Inny Światanonimowo |
||||||||||||||||
Czy ludzie stawiają sobie w życiu pytania?Witam was! Oto moja pierwsza notka, jaką zamieszczam na moim nowo otwartym blogu. Będę tutaj zanudzał was swoimi przemyśleniami na temat współczesnego stylu życia i współczesnych, tak zwanych „Nowoczesnych” ludzi. Będę was raczył też przemyśleniami innej maści oraz ciekawymi utworami muzycznymi, moimi własnymi opowiadaniami i krótkimi notkami z mojego życia. No cóż, jedyne, co mogę teraz zrobić, to zaprosić was do czytania i powitać w moim „Innym Świecie”. Czy ludzie stawiają sobie w życiu pytania? Od zawsze filozofowie zadają sobie rozmaite pytania typu, „Po co żyjemy?”, „Jaki jest sens i cel naszego życia?” lub „Czy śmierć to jedyne wyjście?”. Przez całe życie szukali odpowiedzi na te pytania i albo stwierdzali, że to nie ma głębszego sensu, co dzisiaj jest alternatywą wielu ludzi, albo znajdywali odpowiedzi na te pytania, jednak one nie satysfakcjonowały wszystkich, bo to, co dla jednego jest sensem życia, dla drugiego może być tylko nic nieznaczącym aspektem. W dzisiejszych czasach ludzie nie zastanawiają się nad sensem życia, nie mają czasu. Ciągle gdzieś biegną, czegoś chcą i zawsze są zajęci. To prawda, człowiek jest cały czas zajęty, albo pracuje, albo je, albo śpi i tak w kółko. W takie błędne koło wpadło już wielu ludzi i nikt z nich nie zastanawia się, gdzie w tym wszystkim jest sens, po co oni to robią, po co żyją. Przeciętny człowiek odpowie - Trzeba wykarmić rodzinę, bez pracy nie ma, co do gara włożyć, nie mam czasu zastanawiać się nad takimi bredniami. O to chodzi, ludzie na nic nie mają czasu, w tym leży problem. Nie chodzi mi o to, że człowiek powinien nie pracować i żyć, bo to w dzisiejszych czasach jest niemożliwe. Sedno leży w tym, by człowiek nie stawiał sobie za sens życia pracy i pieniędzy, a właśnie tak większość ludzi czyni. Oczywiście oni odpowiedzą, to nie prawda pieniądze to nie wszystko! Jednak, kiedy spojrzymy głębiej w ich uczynki, myśli i ideały, to niestety wychodzi na to, że pieniądze to dla nich wszystko. Ludzie już dawno przestali marzyć, już od dawna nic im się nie śni, zapomnieli, co to życie. Nie zadają już sobie pytań, ważnych pytań typu, „Po co żyję?”, „Co ja tu w ogóle robię?”, „Gdzie w tym sens?”. Ludzie nie zastanawiają się nad tym, bo tak jest wygodniej, mają klapki na oczach. Ich życie sprowadza się do pracy, umierania, pracy, umierania i tak w, koło, ale nie chcą sobie z tego zdawać sprawy, bo tak jest po prostu wygodniej. Wygodniej jest żyć nieświadomym tego, że się wyniszcza, tak samo jak człowiek palący papierosy mówi, to mi nie szkodzi, bo woli nie zdawać sobie sprawy z tego, że się właśnie wyniszcza. Tak jest wygodniej, to kwestia wygody. Jednak, kiedy człek staje w obliczu śmierci, to mówi, „Jeszcze tylu rzeczy nie przeżyłem i nie zobaczyłem”, a dlaczego? Bo tak jest wygodniej. Wygodniej jest umrzeć nieświadomym ile się straciło i ile można było przeżyć. Mówiłem, teraz o osobach dorosłych, ale chciałbym też zahaczyć o inną grupę społeczną, mianowicie młodzież. Jeśli chodzi o młodzież, to tu jest trochę lepiej, obserwuję coraz więcej ludzi, którzy chcą czegoś więcej od życia i poszukują tego. Oczywiście nie zawsze tak jest, dla wielu z nich papierosy, dresy, alkohol i zioło jest sensem życia. Nie mówię, że nie próbowałem takich rzeczy, ale zaufajcie mi, wszystko trzeba robić z głową, a młodzi ludzie w dresach, palący i pijący bez przerwy, to tylko idioci, którzy za parę lat zdechną na raka albo inną nieprzyjemną chorobę. Używki można stosować, ale z głową, jednak to będzie tematem innej notki. Jest też młodzież, która filozofuje, przynamniej stara się filozofować, jednak ta filozofia sprowadza się tylko do dennych i głupich opisów na różnych komunikatorach internetowych, typu gadu-gadu, albo skype. No i ostatni rodzaj młodzieży to ludzie, którzy odcięli się od rzeczywistości i ja właśnie przynależże do tego rodzaju ludzi. Jednak i ta grupa dzieli się na podgrupy. Jedni jak ja, uciekają do innego świata poprzez książki, opowiadania, tworzenie ich i wymyślanie swego własnego, kreatywnego, fikcyjnego świata. Drudzy natomiast uciekają w gry komputerowe i przed komputerem spędzają cale dzieciństwo. No i są jeszcze dzieci i one są chyba najmądrzejsze z nas, bo one jedyne potrafią bezkreśnie marzyć i śnić. One jedyne nie są zniszczone życiem i rzeczywistością, zazdroszczę im tego. A morał z tej notki jest następujący, starajcie się nadać swemu życiu głębszy sens i odrywajcie się od ziemi, tak często jak możecie, w przestworza. ~Anonimowy Głosuj (3)
|
||||||||||||||||